Prywata kluzików a rozum

Kiedy kilka miesięcy temu mass media z Gazetą Wybiórczą na czele grzmiały o podziałach w Prawie i Sprawiedliwości i odejściu z niej działaczy pod przewodnictwem Joanny Kluzik-Rostowskiej wydawało się w pierwszym momencie, że musiało zajść coś naprawdę szczególnego. Burza, jaką stworzyły różne Wybiórcze i inne szmatławce była tak wielka, że nawet w terenie działacze Prawa i Sprawiedliwości byli ogłupieni. Tak było.
Z czasem jednak wszystko wróciło do normy a tzw. klub kluzikowców (nielegalnym w świetle postanowienia sądowego byłoby ich nazwać PJN) zapełnił z rzadka ławy Sejmiku RP pomiędzy PiS a PO. Dla wszystkich myślacych od początku było wiadomo, że cierpiący na spadek cierpliwości wyborców (tych myślących oczywiście) POwcy zorganizowali ów rzekomy „rozłam” a partii, która jest dla nich głównym zagrożeniem. Czyli w Prawie i Sprawiedliwości.
Moje pełne słowa podziwu i uznania dla Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który ten marginalny epizod po prostu „olał”. Tak należało i obecnie wszystko na to wskazuje, że Prezes PiS miał rację. Chamstwo potraktował w sposób honorowy i bez zbędnych komentarzy.
Kluziki jako coś bez programu, bez statutu, bez nawet własnej nazwy legalnej, starali sobie przywłaszczyć to, co z Prawa i Sprawiedliwości chcieli. Zupełnie jak złodziej, okradający byłego pracodawcę. Na poczatek ogłosili się pod nazwą: „Polska Jest Najważniejsza”, która została zarejestrowana i ogłoszona przez byłe Komitety Wyborcze Jarosława Kaczyńskiego jako Stowarzyszenie PJN pod przewodnictwem Pana Prof. Żaryna.
Lewackie media jednak rozdmuchały nazwę PJN dla ugrupowania kluzikowców, chociaż w świetle każdego cywilizowanego prawa – nie wolno im się tą nazwą posługiwać w nadchodzących wyborach. Pytanie jednak: czy w obecnej dziczy POwskiej prawo coś znaczy ? Na każdym kroku są łamane przepisy Konstytucji, na każdym kroku byle świnia może kandydować z list PO, byle tylko się wykazała opluciem PiS.
Ostatnio, po wyborze Pana Pawła Kowala na przewodniczącego „kluzików” okazało się, że Kluzik-Rostowska jakoś nie mogła się przebić przez warstwy myślenia większości tych, którzy dali się otumanić. I nie dziwię się. Otumaniła wielu myślących a efekt był po prostu ad hoc.
Osobiście jestem spokojny co do wyników wyborów. Kluzikowcy mogą jedynie liczyć na poparcie wulgarno-kryminalnego elektoratu PO i tam muszą się zameldować na listy. Kluzikowa już to czyni a i Poncyliusz – pomimo  zapewnień – też. Kluzikowa powinna z Katowic bo tam jej gniazdo ale może z Łodzi jej się uda ? Liczy na idiotyzm wyborców.
A tak w ogóle to chodzi o złodziejstwo hasła i nazwy „Polska Jest Najważniejsza”. Nazwa ta była siłą przewodnią kampanii Jarosława Kaczyńskiego i jako taka została przyjęta i zarejestrowana przez Komitety Wyborcze Jarosława Kaczyńskiego dla Stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza już w październiku 2010 roku. Pod tą nazwą Stowarzyszenie jest zarejestrowane sądownie. Wypada sie tylko zapytać: co kluzikowe awanturnictwo przyniosło ?

Stanisław Matejczuk

This entry was posted in Polonia Semper Fidelis. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *